


Grzegorz Filarowski Z-ca dyrektora BKK INWEST Dokument w oryginale
| Wyniki międzynarodowego badania świadomości przedsiębiorców w zakresie ryzyka korzystania z nielegalnego oprogramowania. Właściciele małych i średnich firm nie są świadomi ryzyka używania nielegalnego oprogramowania. Co piąty przedstawiciel małego i średniego biznesu nie dostrzega żadnego zagrożenia w korzystaniu z nielegalnego oprogramowania. Z badania przeprowadzonego na zlecenie BSA w 1.800 firmach z Polski, Niemiec, Holandii, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Węgier, Hiszpanii i Rosji wynika ponadto, że: 87% badanych nie zdaje sobie sprawy, że używanie nielegalnego oprogramowania zwiększa ryzyko ataku wirusów komputerowych; mniej niż połowa właścicieli małych i średnich firm jest przekonana, że posiada całkowicie legalne oprogramowanie; 97% respondentów nie widzi problemu w korzystaniu z oprogramowania bez aktualizacji.
Niezależne badania przeprowadzone na zlecenie Business Software Alliance wskazują, że właściciele małych i średnich firm (MSP) mimo, iż przyznają, że IT jest siłą napędowa w ich przedsiębiorstwach, to jednak narażają się na ryzyko posiadania nielegalnego oprogramowania. W Polsce szefowie 64% ankietowanych firm nie mają całkowitej pewności czy używane w firmie oprogramowanie jest legalne. 17% firm nie dostrzega zagrożeń, które jest związane z używaniem nielegalnego oprogramowania. Wśród firm zatrudniających od 100 do 250 pracowników odsetek ten wyniósł 21%. Ryzyko wynikające z braku możliwości aktualizacji oprogramowania dostrzega jedynie 2% polskich respondentów. Oprogramowanie ściągane z Internetu od nieznanych dostawców, podobnie jak nielicencjowane kopie programów, narażają przedsiębiorstwa na wiele poważnych zagrożeń. „Naruszenie prawa autorskiego do programów komputerowych” zostało uznane przez przedsiębiorców w całej Europie za najmniej znaczące – mimo jednoczesnej świadomości konsekwencji korzystania w firmie z nielegalnego oprogramowania. „Utrata danych lub systemu” była natomiast postrzegana jako największe zagrożenie. W dalszej kolejności wymieniano „wirusy, trojany i oprogramowanie szpiegujące”. W Polsce najczęściej wskazywanymi zagrożeniami używania nielegalnego oprogramowania było postępowanie karne (34%) i kary finansowe (44%), tj. odpowiednio o 11% i 23% więcej od średniej (23% i 21%) we wszystkich krajach objętych badaniem. „Właściciele małych i średnich firm powinni zdać sobie sprawę, jak poważne ryzyko niesie ze sobą używanie nielegalnego oprogramowania, wliczając w to zarówno ryzyko na poziomie operacyjnym, jak i poważne konsekwencje natury prawnej i finansowej” – przestrzega Bartłomiej Witucki z BSA. Średnia wysokość kary poniesionej przez firmy, w których ujawniono nielegalnego oprogramowanie w regionie objętym badaniem w 2006 r. wyniosła 20.000 USD. „W Polsce ta średnia jest nieco niższa, ale
zdarzają się przypadki ugód zawieranych na kwoty równowartości kilkudziesięciu tysięcy dolarów. Ostatnio jedna z firma architektonicznych została zobowiązana do zapłaty równowartości 50.000 USD, natomiast najwyższe dotąd odszkodowanie w Polsce wyniosło ok. 500.000 PLN. Warto jednak pamiętać, że ryzyko odpowiedzialności prawnej i finansowej to nie jedyne zagrożenia, z jakim mogą się spotkać przedstawiciele kadry zarządzającej lub właściciele firm” – dodaje Witucki. Nielegalne oprogramowanie zakupione na aukcji internetowej lub ściągnięte poprzez sieć P2P, zainstalowane przez pracownika na firmowym komputerze bardzo często zawiera wirusy. IDC1 w niedawno opublikowanym sprawozdaniu z badań na temat zagrożeń dotyczących nielicencjonowanego oprogramowania wskazuje, że szansa na zakup legalnego oprogramowania na aukcji internetowej wynosi mniej niż 50%. Ponadto, ostatni raport firmy Symantec2 dotyczący ochrony przed internetowymi zagrożeniami wskazuje na to, że 47% „złośliwych kodów” (malicious code) jest rozpowszechniania przez sieci P2P. Aktualnie, mimo poważnych konsekwencji finansowych ponoszonych przez przedsiębiorstwa, stopa piractwa w Europie wynosi 35%, a w Polsce 58%3. Starania mające na celu podniesienie świadomości w państwach z wysoką stopą piractwa, takich jak Rosja, Polska i Węgry, zdają się przynosić korzyści. Przedsiębiorcy z tych krajów stają się coraz bardziej świadomi zagrożeń. W porównaniu do Europy Zachodniej, dwa razy więcej przedsiębiorców z tych trzech krajów traktuje „utratę danych” jako zagrożenie płynące z używania nielegalnego oprogramowania. Bartłomiej Witucki, rzecznik BSA w Polsce zauważa, że pomimo ogólnie niskiej świadomości w zakresie zagrożeń związanych z korzystaniem z nielegalnego oprogramowania, na uwagę zwracają uwagę wysokie wyniki polskich przedsiębiorców – wyższe od średniej w innych krajach – w zakresie audytu i procedur zarządzania oprogramowaniem. „44% polskich przedsiębiorców wskazuje audyt oprogramowania jako metodę kontroli nad posiadanymi zasobami informatycznymi. Taki wynik świadczy o tym, że wzrasta świadomość przedsiębiorców w zakresie korzyści z wdrożenia w firmie takich procedur i zasad, które w istotny sposób niwelują ryzyko związane z korzystaniem z nielicencjonowanego oprogramowania. To wciąż mało, ale daje nadzieję, że świadomość przełoży się na praktykę i że w rezultacie standardy prowadzenia biznesu w Polsce będą coraz wyższe” – konkluduje Witucki. „Nielicencjonowane oprogramowanie oznacza brak wsparcia technicznego, brak dostępu do aktualizacji oraz liczne zagrożenia dotyczące zarówno bezpieczeństwa danych i systemu informatycznego, jak i odpowiedzialności prawnej oraz konsekwencji finansowych. Aby uniknąć ryzyka związanego z korzystaniem z nielegalnego oprogramowania, należy wdrożyć lub usprawnić system zarządzania oprogramowaniem polegający, między innymi, na regularnym przeprowadzaniu audytów oraz wprowadzeniu zasad korzystania z oprogramowania przez wszystkich pracowników – mówi Grzegorz Filarowski z BKK INWEST, firmy oferującej usługi procesowego zarządzania oprogramowaniem. Więcej informacji na temat zarządzania oprogramowaniem na stronie BSA - http://www.bsa.org/polska
Źródło: http://www.bsa.org/polska
|