 | Wyniki Światowego Badania Piractwa Komputerowego 2007
Skuteczniejsza egzekucja prawa i jego harmonizacja pozwalają na utrzymanie skali piractwa komputerowego w Unii Europejskiej na niezmiennym poziomie. Pomimo spadku skali piractwa w Polsce o 1% (57%), szkody producentów oprogramowania w Polsce wzrosły o blisko 100 mln USD. Nowa dyrektywa unijna dotycząca prawa karnego może uczynić z Internetu „raj dla piratów”. Londyn, Warszawa (15 maja 2007): Światowe Badanie Piractwa Komputerowego przeprowadzone na zlecenie BSA wykazało, że skala piractwa w Unii Europejskiej pozostała w 2006 roku na poziomie 36%, choć wartość szkód ponoszonych przez producentów oprogramowania zainstalowanego w komputerach osobistych zmniejszyła się o miliard dolarów. Pomimo tego spadku, szkody w UE pozostają wysokie – oszacowano je na 11 miliardów dolarów. W Polsce piractwo komputerowe spadło o jeden punkt procentowy trzeci rok z rzędu, choć wartość nielegalnego programowania w naszym kraju wycenia się na kwotę blisko 100 mln USD większą niż rok wcześniej (484 mln USD w 2006, 388 mln USD w 2005). Dane te są wynikiem opublikowanego dzisiaj czwartego, corocznego Światowego Badania Piractwa Komputerowego. Badanie zostało przeprowadzone na zlecenie BSA przez IDC, światowego lidera badań i analiz rynku IT. “Widząc postęp w regionie, jednocześnie dostrzegamy jak wiele jeszcze pozostało do zrobienia, by skutecznie przeciwdziałać piractwu stanowiącemu wciąż znaczny i narastający problem. Rządy, organizacje pozarządowe i firmy powinny konsekwentnie kontynuować działania mające ograniczać piractwo, jeśli mają zostać zmniejszone szkody finansowe negatywnie oddziałujące na sytuację ekonomiczną lokalnych rynków i branżę IT” – powiedział Robert Holleyman, prezydent BSA. W badaniu zwraca się także uwagę na fakt, że jakkolwiek największe szkody dotykają Europę Zachodnią, to jednak dwukrotnie wyższy rozwój rynku IT w krajach Europy Środkowej i Wschodniej powoduje, że wysokość szkód w Unii Europejskiej pozostaje wysoka. Pomimo, że skala piractwa w krajach Europy Środkowej i Wschodniej spadła o jeden procent do poziomu 68%, to jednak w związku z dynamicznym rozwojem rynku, wysokość szacowanych szkód wzrosła o 862 mln USD, osiągając poziom 4.1 miliarda USD. Inne kluczowe wnioski z badania: W Finlandii i w Niemczech odnotowano półprocentowy wzrost skali piractwa przy jednoczesnym obniżeniu wartości szkód, co należy tłumaczyć stabilniejszą pozycją rynku i inwestycjami w tańsze oprogramowanie a nie w zaawansowane technologie. W Grecji nastąpił spadek piractwa o 3%, co należy wiązać z nowymi inicjatywami legislacyjnymi i skuteczniejszym egzekwowaniem praw. Aktualnie greckie urzędy skarbowe mają prawo badać dane na temat posiadanych zasobów komputerowych. Nieznaczny spadek piractwa we Francji, Włoszech i w Holandii doprowadził do znacznego obniżenia wartości szkód z powodu piractwa komputerowego – odpowiednio o 515 mln USD, 161 mln USD i 177 mln USD. Obowiązujące prawo i nagłośnienie w mediach prowadzonych postępowań karnych, włącznie z przeszukaniami policji w firmach, pomogły obniżyć stopę piractwa w Polsce i Czechach o 1% i utrzymać ją na niezmiennym poziomie na Węgrzech. IDC szacuje, że w ciągu następnych czterech lat zostanie zainwestowanych w oprogramowanie ponad 350 milardów USD. Biorąc pod uwagę obecny rozwój rynku i poziom piractwa, przewiduje się, że taka tendencja przełoży się na wartość pirackiego oprogramowania na poziomie 180 mld USD. Bartłomiej Witucki, rzecznik BSA w Polsce, komentując wyniki badania, zwraca uwagę, że piractwo komputerowe w Polsce spada o jeden procent trzeci rok z rzędu. „To pozytywna tendencja i mam nadzieję, że nie tylko będzie utrzymana w następnych latach, ale że będzie postępować jeszcze bardziej dynamicznie. Gdyby skala piractwa w Polsce malała w tempie 3% rocznie przez najbliższe trzy lata, to cała polska gospodarka by na tym skorzystała, zważywszy, że rozwój rynku IT w Polsce to nie tylko większe przychody producentów oprogramowania, ale i większe wpływy do Skarbu Państwa z podatków, większy wzrost PKB, jak i – co trudno przecenić – istotny wzrost liczby nowych miejsc pracy” – konkluduje Witucki. Skala piractwa w Unii Europejskiej – pomimo rozszerzenia Unii do 25 krajów – spadła z poziomu 37% odnotowanego w 2003 roku, co stanowi pozytywny efekt podejmowanych działań antypirackich. Istotnym elementem przyczyniającym się do utrzymania poziomu piractwa w UE na poziomie niezmiennym od 2005 roku, jest harmonizacja prawa europejskiego mająca pozytywny wpływ na skuteczność egzekucji prawa. Niemniej jednak, szkody producentów oprogramowania wciąż są wysokie a piractwo komputerowe pozostaje poważnym zagrożeniem ekonomicznym dla lokalnych rynków IT w Unii Europejskiej – zarówno z punktu widzenia firm już działających na rynku, jak i tych dopiero rozpoczynających działalność. Skuteczne prawo chroniące przedsiębiorców oraz lokalną gospodarkę jest istotnym czynnikiem pozwalającym zwalczać i eliminować zagrożenia płynące z piractwa, w szczególności w związku z wykorzystywaniem Internetu do dystrybucji nielegalnych kopii oprogramowania. Jednym z zagadnień, które budzą niepokój jest ewentualny wpływ nowej dyrektywy (Criminal Law Directive), która ostatnio była poddana pod głosowanie w Parlamencie Europejskim. Nowa dyrektywa (Criminal Law Directive) ma na celu harmonizację prawa w Unii Europejskiej w zakresie procedur karnych związanych z egzekucją praw własności intelektualnej. Niektóre definicje zawarte w dyrektywie mogą umożliwić udostępnianie oprogramowania w Internecie, jeśli nie wiąże się ono z osiąganiem zysku. Takie rozwiązanie nawiązuje do sytuacji prawnej w takich krajach jak Chiny, gdzie ochrona praw własności intelektualnej pozostaje wciąż wyzwaniem, pomimo spadku piractwa w Chinach o 10% w ciągu ostatnich trzech lat. Francisco Mingorance, dyrektor ds. publicznych BSA Europe uważa, że wprowadzając kryterium zysku, Parlament Europejski wysyła silny polityczny sygnał w opozycji do wysiłków rządów europejskich mających na celu ułatwienie dostępu do rynku w krajach rozwijających się. „W rezultacie, nowa dyrektywa może chronić tych, którzy zajmując się piractwem w Internecie, robią to dla dreszczyku emocji i ewentualnego rozgłosu, a nie dla zysku. Niestety takie działania mają także negatywny wpływ na branżę oprogramowania, jak i sprzyjają rozprzestrzenianiu wirusów i innych złośliwych kodów (malicious code)” – dodaje Mingorance. Według IDC, rozwój szerokopasmowego dostępu do sieci w krajach rozwiniętych doprowadził do tego, że Internet stał się dominującym kanałem dystrybucji nielegalnego oprogramowania. W krajach rozwijających się nadal częściej spotykane są podróbki oprogramowania na płytach CD, jakkolwiek można przypuszczać, że z czasem także tam Internet stanie się głównym medium dystrybucji. Światowe Badanie Piractwa Komputerowego obejmuje wszelkiego rodzaju oprogramowanie zainstalowane w komputerach osobistych, włącznie z komputerami stacjonarnymi, laptopami i innymi urządzeniami przenośnymi z wyłączeniem oprogramowania typu serwerowego i terminalowego. Wyniki badania piractwa komputerowego na świecie zostały opracowane na podstawie danych statystycznych w zakresie dostaw oprogramowania i sprzętu oraz rezultatów pracy analityków IDC w 50 krajach świata. Źródło: www.bsa.org/poland |